Uff, nareszcie chwilka na przyjemności, czyli na odwiedzenie Was wirtualnie i nadrobienie zaległości. Dzień dłuższy, a doba tak jakby była krótsza. Sezon truskawkowy wszędzie rozpoczęty, u nas również w tamtym tygodniu były smakołyki(nie sfotografowane, ale nadrobię), a dziś dżemiki. Uwielbiam truskawki, z ich zapachem kojarzą mi się niedzielne popołudnia u babci za stodołą, pod gruszą pikniki, i zrywanie ich z grządek, och jakie to były piękne chwile. A jak by to mogło być żeby sezon nie był potwierdzony decoupage i na szybko zrobiłam podstawkę z truskawkami :)
Jak cykałam zdjęcia, moja Majeczka nie mogła się doczekać czy już może wypić ten mus :)
A tu już wypity
No i moja kochana brudna buźka, a i kolczyki też truskawki :)
Czasu ciągle brak i ostatnio również sił :(
Nawet nie wiem kiedy zakwitły róże i się zdziwiłam że to już i ten zapach ach... szkoda że również szybko rosną chwasty, także nie zwracajcie uwagi na nie, następnym razem pokaże więcej,tylko uporam się z tymi nie miłymi gośćmi, mam fajną rabatę z kwiatami, ale tam też są chwasty, i kwiatki zaczynają wychodzić i czasem nie wiem co jest co więc narazie sobie rosną, też pokaże ją w całej okazałości kiedyś.
To teraz doniczkowe moje kwiaty
Niecierpek i bakopa
Pelargonia, werbena i smarliczka
Pelargonia i bakopa
Pelargonia
Moje podwórko jest podzielone na parę takich grup, na jednym są iglaki na drugim drzewka owocowe (wiśnie, jabłonki, porzeczki, aronie, borówki) i krzewy ozdobne, macie ochotę zobaczyć jak to wygląda? bo nie chciałabym zanudzać, jeśli macie ochotę to pokaże w najbliższym poście. No i mamy takie wiejscie podwórko, które ciągle mnie denerwuje, bo płot się na nim rozwala, wiecie takie naprawde wiejskie kilmaty, ciągle na nim bałagan, ale to takie robocze miejsce mojego męża, ostatnio powstają również z moją pomocą takie oto ławki na zamówienie, to jest ich mała namiastka, bo będzie ich 20sztuk, jeszcze trzeba je zaimpregnować i jadą w świat :)
Ostatnio też powstała taka taczka i w tle możecie zauważyć o co mi chodzi z tym wiejskim klimatem, wnerwiam się na to co nie miara, bo mi bardzo to przeszkadza :(
To na dziś chyba tyle, oj i prace decoupage czekają też na swoje pięć minut, może niebawem napiszę też i o nich słów kilka :)
Pozdrawiam
Iza