Tak pojawiam się i znikam. Nie wiem czemu tak się dzieje, hm nie jednak wiem, na swoje usprawiedliwienie mam...
Pod moim sercem, inne bije serce...
Nieznane, a jakże bliskie i jakże kochane.
Pod moim sercem małe rączki dziecka,
cichutko pukają do mojego serca.
Myślę, sobie wtedy: może być wspanialej?
Noszę w sobie życie które Bóg mi daje!!!
Nareszcie doczekałam się dwóch kresek na teście i wielka euforia, ale na krótko bo dolegliwości ciązowe dały mi okropnie w kość, potem obawa o maleństwo, niewiadome krwawienie, leżenie i wtedy stwierdziłam , że wymioty, nudności, migreny, zmęczenie to pestka.
Obecnie jestem w 13 tygodniu ciąży, choć dolegliwości jeszcze niestety są, ale najważniejsze że z dzidzią o.k.
Przez to wszystko zamknęłam moją pracownię,wraz z lekarzem prowadzącym stwierdziliśmy, że jeśli to jest tylko hobby to nie ma co ryzykować, ale i tak chyba bym nie dała rady nic robić, jakoś mój mózg niezbyt pracuję :)
A teraz muszę powiedzieć że moi bliscy nie mają ze mną łatwo, jestem teraz niczym emocjonalny "rollercoaster". Tak jeszcze takie dolegliwości mam: na zmianę śmieję się i płaczę, złoszczę. Narzekam na mdłości, wymioty ogólnie na samopoczucie, na szybko rosnący brzuszek, a co za tym idzie, że za chwilę nie będę miała w co się ubrać, bo obecna odzież powoli się nie dopina, ale jeszcze tylko 27 tygodni :)
Miałam plany na zmiany w kuchni, cóż teraz skupiać się zamierzam na sypialni, gdzie będę musiała zrobić kącik dla maleństwa. A co za tym idzie czeka nas remont, zrywanie podłóg, zmiana światła, gładź i tysiące innych rzeczy na samą myśli mi się nie chce. Pewnie blog zamieni się w moje emocje ciążowe, i będą pewnie różne tematy poruszane :) Jeśli siły mi na to pozwolą!!!
Pozdrawiam!
Iza
Pozdrawiam!
Iza
Kochana Izuniu Moje GRATULACJE!!!!! Cóż to za wspaniała nowina!!!
OdpowiedzUsuńTRZYMAM mocno kciuki!!!! Powodzenia Ci życzę!!!
i jeszcze raz gratuluję Tobie i Twojej rodzinie!:-)
buziaczki przesyłam serdeczne:-)
Gratuluję! Życzę dużo zdrowia, żeby maluszek zdrowo rósł. Już niedługo namacalnie będzie z Wami. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKochana wielkie gratulacje!:):) jaka dobra wiadomość na zakończenie dnia:)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki żeby wszyscy wytrzymali z Tobą;)
Pozdrawiam cieplutko:)
Patrycja
Gratuluję !
OdpowiedzUsuńA ja wiem juz od 3 tygodni :-) Izka troche się martwiłam o Was, ale teraz wiem że z maleństwem wszystko OK. Nadal trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńGratuluję, to wielkie szczęście ! :)
OdpowiedzUsuńGratulacje. Trzymam kciuki i dużo, dużo sił Ci życzę :)
OdpowiedzUsuńIza :) Gratuluję Ci :) I nie przejmuj się tym wszystkim , ja też w ciąży byłam niczym ,,twister" :) Z dnia na dzień powinno być coraz lepiej :) Buziaczki :)
OdpowiedzUsuńGratuluję i ciesze się razem z Tobą. Życzę dUżo zdrowia i wytrwałości i dla Ciebie i dla maleństwa , a cierpliwości dla rodziny i trzymam kciuki - te 27 tygodni minie szybko :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dorota
Izulka, gratulacje! Uważaj na siebie i dbaj o siebie :) wytrwałości! Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Maluszka :)
OdpowiedzUsuńGratuluję ,buziaki Ewa:-)))
OdpowiedzUsuńCieszymy się razem Tobą :)) bardzo bardzo się cieszymy :) i gratulujemy!!!
OdpowiedzUsuńGratuluję i trzymam kciuki, pozdrawiam : )
OdpowiedzUsuńGratulacje i dużo zdrówka dla Was :)
OdpowiedzUsuńGratuluje! Duzo sily i pogody ducha dla Ciebie, a mnostwo zdrowia dla Was obojga:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Gratulacje Kochana! I zobaczysz zaraz będzie lepiej:))) U mnie tez pierwszy trymestr to było wiecznie pod górkę, naprawdę słabo się czułam, a drugi to po prostu bajka:)) Gdyby nie rosnący brzuch i kopniaki, to bym w ogóle nie zauważyła, że jestem w ciąży;)) Uściski wielkie:))
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego i dużo zdrówka:))))
OdpowiedzUsuń:) gratulacje
OdpowiedzUsuńGratuluję:) ja obecnie jestem w 19 tyg. mam córcię:)
OdpowiedzUsuń