Majka to moja 4 letnia córka. Obecnie jesteśmy na etapie różu i księżniczek. Co do koloru ścian nie mogłam polemizować z nią "Mamusiu ja chcę różowy dla dziewczynek", postawiała na swoim:). Tyle, że teraz ja staram się wprowadzić kolor niebieski i biały. Jak to w pokoju dziecka jest pełno zabawek, część i tak jest wyniesiona do pokoju na piętrze, jak ma ochotę to idzie tam się pobawić. Jest jeszcze troszkę do wprowadzenia zmian,ale wszystko w swoim czasie, dlatego też założyłam bloga, żeby bardziej się mobilizować, jak również wysłuchać rad od Was. Bo kto mi doradzi jak nie Wy? :) Na pierwszy ogień pójdzie zmiana firanki na zasłony, mam nadzieję że na dniach to zmienię.
Narzuta na łóżko na tą chwilę musi zostać,bo brak koncepcji i funduszy, a wiadomo takie pikowane kapy są dość drogie.
Kuchnia która jest plastikowa, mała i ohydna. Muszę jej zrobić jakąś z nieużywanego mebla, bo kuchenka musi być, naprawdę jest to rzecz którą lubi się bawić.
Musiałam zakryć te stare drzwi, miały przejść metamorfozę w tym roku ale się nie doczekały, tak wpadł pomysł literek, nie jest on ładny, ale sprawdza się rewelacyjnie. Maja sama je koloruję i tak je wymieniam i dzięki temu zna prawie cały alfabet. Myślałam o pomalowaniu drzwi farbą tablicowo-magnetyczną, ale nie wiem czy taka farba będzie się trzymać na olejnej?. To wystarczy na dziś bo Was zanudziłam:)
Pozdrawiam
Iza
Witaj w blogowym świecie.
OdpowiedzUsuńJa zaczynałam rok temu , i roczek tak szybko zleciał. Wiele się nauczyłam będąc tutaj, tak więc życzę Ci tego samego i zapraszam do mnie :)
Dzięki za wsparcie, mam taką nadzieję że dużo się nauczę będąc tu. A u Ciebie bywam i podczytuje, Ostatnio urzekło mnie biureczko fantastyczne, no i ta cegła w kuchni:)
Usuńpozdrawiam!
Pokój księżniczki nie ma wątpliwości - a dodanie innych kolorów tylko go urozmaici :) Z literkami to świetny pomysł na naukę i zabawę. Poczytaj o tej farbie tablicowej, a jak nie w markecie na opakowaniu lub u obsługi dopytaj :)
OdpowiedzUsuńDzięki, koniecznie muszę poczytać, myślę że by to lepiej wyglądało, przyczepiałaby sobie swoje dzieła sztuki, bo to jej pasja (po pradziadku, który jest malarzem)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Mi się drzwi podobają i ten płotek za łóżkiem, to dobry pomysł na zabezpieczenie ścian przed brudzeniem. Powodzenia Ci życzę w blogowaniu i urządzaniu domu :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, płotek to ostatni pomysł, bo tak jak mówisz problem był z brudzeniem tej ściany i dlatego powstał pozdrawiam!
UsuńKochana witaj w blogowym świecie;-) Jest Mi bardzo miło, że mnie odwiedziłaś dziękuję! Ja napewno zostanę tu długo, bo jak spojrzałam na banerek to już poczułam, że jest tu bardzo przytulnie i sympatycznie. Masz piękne mieszkanie Izulko, a pokoik bajeczny. Ściskam Cię bardzo, buziaczki
OdpowiedzUsuńŚłiczny pokoik. Największą moją uwagę zwróciła biblioteczka.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę miłych chwil podczas blogowania.
Iza
Nie mogę spać, bo mi księżyc dzień za oknem robi i sobie czytam Twoje archiwalne wpisy :). Dużo pracy wkładasz w swój dom i widać efekty. Czasami chciałoby się mieć wszystko od razu, ale skoro tak nie można, to małymi kroczkami i własną kreatywnością, wiele można zdziałać :)
OdpowiedzUsuńJa też przechodziłam przez etap różowego pokoju (teraz córka ma już 10 lat i na róż mówi "afee" :). Ja łagodziłam go wprowadzając dużo białych dodatków, odrobinę jasnej zieleni, błękitu i było całkiem przyjemnie :) . U Ciebie też jest bardzo ładnie, a płotek po prostu super. I bardzo mi się podobają te drzwi :)))
Ojjj sama mam dużo plastikowych, okropnych zabawek, tzn. córka ma... Drażnią mnie one, już i tak sporo oddałam no ale właśnie tą kuchnią najbardziej lubi się bawić...
OdpowiedzUsuń