Zacznę od tego, że wikliną zauroczyłam się jakieś 6 lat temu, gdy po ślubie, remontowaliśmy z mężem piętro i przez przypadek odwiedzając sklep ogrodniczy zobaczyłam bardzo dużo cudeniek z wikliny, jednym słowem przepadłam. Jak ja marudziłam mojemu m wtedy, że ja chcę jeden pokój cały w meblach wiklinowych i też tak się stało, ale po pewnym czasie stwierdziłam że ona będzie super wyglądać na hm.. i jak napisać w blokach to się nazywa korytarz, przedpokój a na wsi tak zwana sień, nie ważne pierwsze pomieszczenie do którego się wchodzi do mieszkania i fakt bardzo fajnie się tam wkomponowała. Ale mając jeszcze parę rzeczy to zrobiłam kącik w tak zwanej werandzie gdzie są same okna i latem jest cudownie bo można napić się herbatki wieczorem bez komarów, wyjść na podwórko,natomiast zimą to pomieszczenie jest przedłużeniem mojej lodówki :). Te pomieszczenia nie są idealne, ale jak tu wiele razy mówiłam nie da się wyremontować wszystkiego naraz, niestety dom jest po rodzicach staram się go zmieniać na tyle ile mogę,i na ile starczają mi fundusze :). Uwielbiam połączenie wikliny i drewna. Teraz nie zaglądam do sklepów z wikliną bo wiem, że wyszłabym z całą torbą, choć listę mam np.kosz piknikowy, kosz na butelki. Problem mam zmyciem jej, latem nie, wynoszę na podwórko i myję natomiast zimą udręka bo niektóre rzeczy poprostu nie mieszczą się do wanny:). Tak się wiklina prezentuje u mnie w domku :)
Najpierw weranda
Przedpokój zwany sienią :)
Salon
Korytarz na piętrze
Jadalnia
A teraz powrót do lata :)
Poza tym jest parę jeszcze rzeczy, między innymi koszyczki w kuchni, w pracowni, ale niestety bateria padła w aparacie.
Pozdrawiam
Iza
Oj masz tej wikliny dużo :) to jest bardzo wdzięczny materiał - jak się znudzi oryginał można pomalować i zawsze pasuje i to do wszystkiego :) Weranda to mój faworyt jakby się dało ucięłabym ją i przykleiła u siebie :)
OdpowiedzUsuńkosze, koszyczki, skrzyneczki...- piekne, moj nr 1 to ta komodka zdj.4 i koszyczek obok latarenki ♥♥♥
OdpowiedzUsuńPiękne rzeczy, też bardzo lubię wiklinę.
OdpowiedzUsuńA taki fotel bujany to mi się marzy przy kominku.
Pozdrawiam ciepło
Dorota
Ja niestety kominka nie mam, ale super się sprawdził do kolek mojej córki :)
UsuńPozdrawiam!
W moim mieszkaniu wiklina jest obowiązkowa - uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńJak widać ja też uwielbiam!
UsuńPozdrawiam!
Faktycznie zawklinowany masz dom:) fajnie, ja również przepadam za tym tworzywem, nic tak nie nadaje domowi ciepła i urody jak wiklina:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Patrycja
Może tak tylko wygląda, że jej jest aż tak dużo, ale uwierz mi w domu ginie jak igła w stogu siana :)
UsuńPozdrawiam!
łał wiklinowy post...Też podoba mi się wiklina choć najbardziej kiedy jest nowa. Mam kilka drobiazgów wiklinowych i najbardziej wkurza mnie ich mycie . W zagłębieniach osiada kurz i z czasem nawet po umyciu wiklina traci urok, moim zdaniem. U Ciebie wygląda ładnie więc już wyobrażam sobie ile czasu poświęcasz na sprzątanie, podziwiam. A o remontowanych domach po rodzicach to ja już coś wiem , nigdy nie będą do końca" nasze"Pozdrawiam:)))
OdpowiedzUsuńFakt wiklina się kurzy i jest problem ja swoją czyszczę kwaskiem cytrynowym i szczoteczką do zębów, ale uwielbiam jak ją wyniosę na dwór i tam umyję, bo w łazience jest za ciasno. Ja swoją mam hm ponad 6 lat i ta na werandzie od słońca troszkę wyblakła, dlatego muszę rolety tam zamontować.
UsuńPozdrawiam!
dużo wikliny u Ciebie kochana. też ją lubię:) A weranda cudowna. Na pewno super popija się herbatkę o wschodzie słońca latem. Ściskam
OdpowiedzUsuńDzięki! Racja w werandzie super spędza się czas latem i tylko latem :)
UsuńPozdrawiam!
Witam, piękna ta wiklina, daje tyle ciepła. A moge spytac o te fotele przy stoliku, gdzie kupione? Są cudne! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję!!! Wszystkie meble kupowałam w sklepie ogrodniczym w Kostomłotach k/Kielc :) Pozdrawiam!
UsuńWiklina jest cudowna :) ma coś wyjątkowego w sobie :)
OdpowiedzUsuńNie ukrywam,że moją uwagę przykuł stół zrobiony z maszyny do szycia ...jest śliczny :)